O mnie

Przez Izabela

Kuchnia od zawsze była moją pasją. Pierwsze ciasto upiekłam w wieku 9 lat i do dziś pamiętam, że było to ciasto kokosowe. Początkowo wzorowałam się na kuchennych poczynaniach mamy i babci. Później zaczęłam interesować się nowinkami w świecie kulinarnym. Niestety, nie znalazłam wówczas pasjonatów innego aniżeli klasyczne, polskie jedzenie. Przełomem stał się początek nowego stulecia, kiedy to zaczęłam tworzyć torty w stylu angielskim. Wiadomo, to piękno samo w sobie. Z czasem realizowałam liczne zamówienia na torty artystyczne dla znajomych i rodziny. Po kilku latach nie byłam już w stanie pogodzić swojej pasji z pracą zawodową i obowiązkami domowymi. Jednakże w dalszym ciągu każdą wolną chwilę spędzałam w kuchni.

Od zawsze dbałam o estetykę swoich potraw, często utrwalałam to na zdjęciach. I wtedy pojawiły się media społecznościowe, na których sporadycznie publikowałam swoje kulinarne poczynania. Odbiór takich publikacji nie spotkał się wówczas z przychylnością odbiorców. Zdjęcia moich kotletów obok setek dziubków innych użytkowników wydawały się co najmniej dziwne. Kolejny przełom nastąpił w lutym 2017 roku, kiedy pierwszy raz opublikowałam zdjęcie śniadania na Instagramie. Dokładnie pamiętam ten dzień, przeziębienie zatrzymało wówczas całą moją rodzinę w domu. Od tej pory systematycznie pokazuję światu co jem, co gotuję, co piekę i chętnie dzielę się swoimi przepisami. Hurra, w końcu jestem w swoim żywiole!

Największą popularność przyniosły mi deski śniadaniowe, które są moją najmocniejszą stroną, a ich przygotowanie daje mi niesamowitą radość.

Prywatnie jestem mamą i żoną. Mój syn choruje na celiakię, więc niemal każdą potrawę potrafię przygotować w wersji bezglutenowej. Zawodowo spełniam się jako psycholog oraz specjalista terapii uzależnień.

Miło mi, że tu jesteś. Zapraszam do korzystania z moich porad i przepisów. Pamiętaj, że zawsze możesz zadać mi pytanie, na które chętnie i najszybciej jak to możliwe odpowiem.

Zachęcam Cię również do śledzenia moich kuchennych poczynań na Instagramie.